Jak włączyć kolejne psy do stada

          Każdy miłośnik psów wie doskonale że kynologia to zajęcie niezmiernie wciągające a miłość do jakiejś szczególnej rasy bądź ras najczęściej prowadzi do powiększania liczby posiadanych egzemplarzy.

          Chciałbym pokrótce omówić technikę uruchamiania kolejnych psów w stadzie, dobierania ich i analizy zapotrzebowania stada tak by efekt tego był satysfakcjonujący dla nas i nie szkodliwy dla naszych czworonogów.

          Od czego zacząć... najodpowiedniejszy moment na wprowadzenie kolejnego psa to ten gdy nasz obecny osiągnął już dojrzałość płciową i emocjonalną. Dlaczego? Otóż pozwoli to nam (przynajmniej teoretycznie) wyeliminować ryzyko konfliktów wynikających z roszczenia sobie przez nowego psa prawa do pewnych zasobów. Dojrzały , starszy pies jest już wtedy na tyle pewny siebie i potrafi tak dobrze to udowadniać że szczeniak zgodnie ze swoim instynktem będzie odnajdywał w nim autorytet.

          Dużym błędem jaki popełniają miłośnicy psów to kupowanie bądź pozostawianie sobie psów w podobnym wieku (np. rodzeństwa z tego samego miotu). Taki scenariusz może mieć dwa zakończenia :

  1. Albo zyskamy da świetnie współpracujące ze sobą psy które będą wobec siebie NADPRZYWIĄZANE i traktować będą siebie nawzajem jak guru bez którego nie można żyć co skutkować będzie lękiem separacyjnym i wspólną (stadną) agresją wobec otoczenia (nierzadko na skutek błędów wychowawczych - również wobec właścicieli). Psy takie zawsze traktują siebie nawzajem ponad wszystko inne, a praca z nimi jest trudna i czasochłonna ponieważ skutkuje jedynie podczas ćwiczeń z konkretnym egzemplarzem, nie dwoma naraz.

  2. Albo zyskujemy dwa dozgonnie NIENAWIDZĄCE się psy które toczyć będą ze sobą regularne bitwy na skutek których nasz weterynarz wzbogaci się na kolejnych zabiegach szycia i leczenia ran. Psy takie również mogą stanowić potencjalne zagrożenie wobec otoczenia, pomyślmy tylko co by się stało gdyby na ich drodze podczas konfliktu pojawiło się małe dziecko.

          Dlatego zawsze przestrzegam przed taką decyzją, oczywiście jak wszędzie występują wyjątki od tej reguły jednak ryzyko jest na tyle duże że nie polecam tego nikomu.

          Choć dla Nas, hodowców pokusa zakupu np. dorosłego psa bądź pozostawieni dwóch lub więcej szczeniąt (ze względów hodowlanych) jest duża to jednak musimy być świadomi ewentualnych konsekwencji związanych z naszym postępowaniem. Najwygodniejszą metodą jest uruchamianie w stado szczeniaka bądź podrostka który zostanie skutecznie opanowany przez starsze psy i nie zaburzy harmonii jaka panuje w naszej sforze i która jest podstawową potrzebą i prawem naszych czworonogów. My powinniśmy pozwolić działać matce naturze, psy doskonale dogadają się ze sobą , bez naszej interwencji która powinna ograniczyć się do sytuacji „krytycznych” (a te w dobrze działającym stadzie nie występują).

          Proszę zwrócić uwagę że każda zmiana jaką wprowadzamy w stado powoduje zachwianie jego równowagi i reorganizacje, czasami nawet gdy wracamy z jednym z naszych psów z kilkudniowej podróży lub wystawy. Psy które zawsze się lubiły nagle zaczynają na siebie powarkiwać i wykazywać ewidentne podniecenie sytuacją. To samo dotyczy momentu gdy jeden z członków stada choruje lub umiera. Stosunki społeczne w stadzie są co dzień kontrolowane i sprawdzane przez każdego członka grupy.

          Musimy szanować prawo naszych psów do stabilności a co za tym idzie do poczucia bezpieczeństwa, częste rotacje i zmiany wprowadzają chaos i mogą zakończyć się konfliktami wynikającymi ze stresu związanego z ciągłym przeorganizowywaniem się.

          Kolejnym ważnym aspektem obok wieku dobieranych osobników jest różnica charakteru. Jest to zagadnienie najcięższe ponieważ nie dość że trudno jest przewidzieć ostateczny schemat behawioralny konkretnego osobnika w wieku 8 tygodni to na dodatek czasem mimo jego świadomości decydujemy się na konkretnego psa z powodu jego walorów czy to ekterierowych czy użytkowych czy jednego i drugiego zarazem. Trudno z tym dyskutować - w przypadku hodowcy ma to duże uzasadnienie.

          Różnice charakterów dobieranych osobników dają nam wstępną gwarancję na to że nie będzie między nimi dochodziło do konfliktów wynikających ze zbliżonych roszczeń zasobowych i kierując się tą zasadą można łatwo stworzyć udaną i zgraną psią społeczność.

          Ostatnim aspektem który należy poruszyć jest różnica gabarytów dobieranych ras. Na moim podwórku współżyją w doskonałej symbiozie : owczarki środkowozjatyckie, syberyjskie husky, owczarek niemiecki, jamnik oraz dwa małe kundelki. To da się zrobić, oczywiście pewnych konfliktów nie da się wyeliminować, jeśli jednak mieszczą się one w granicach normalności, czyli mają na celu rozwiązanie sporów a nie ich pogłębienie i nie prowadzą do poważnych zranień (czyli są tylko demonstracją siły) to wszystko jest w normie i nie ma się czym przejmować. Psy nie potrafią usiąść ze sobą i rozwiązać problem przy kawie, niestety zwierzęta stadne czasem popadają w konflikty, na tym polega ich egzystencja a rozwiązywanie tych problemów może wydawać się nam brutalne i nieludzkie (i bardzo dobrze, psy to nie ludzie).

          Tak więc stosując się do zasady różnicy wieku, charakteru i gabarytów można stworzyć zgrane i dobrze działające stado, dokładnie na takich samych zasadach jak działo by się to w naturze. Jeśli jednak zdecydujemy się na prowadzenie hodowli to te zasady często będą bardzo trudne do zrealizowania, pozostaje wtedy taka logistyczna organizacja by każdy z Naszych psów czuł się komfortowo i bezpiecznie.


Mirosław Dubiel